Legalny Bukmacher

zakłady bukmacherskie – Promocje i Kody

W 2015 korupcja uniemożliwiła legalizację działalności bukmacherskiej na Ukrainie

Kilka lat temu nie można było sobie wyobrazić, że przedstawiciele ukraińskiej społeczności bukmacherskiej wejdą w otwarty kontakt z mediami i nie zawahają się podać imion. Teraz sytuacja się zmieniła. Najlepsi menedżerowie takich firm jak „Pari-Match” lub FavBet „przeszli na jasną stronę” i stali się osobami publicznymi. Ale nawet ich dotychczasowa działalność nie pomaga szczególnie głównym celom ukraińskiej społeczności bukmacherskiej, legalizacji działalności hazardowej w kraju. Zbyt wiele prorządowych grup wpływów z ich interesami finansowymi było uwikłanych w walkę o przyjęcie / odrzucenie ważnego prawa branżowego. „Rating Bookmakers” próbował zrozumieć, dlaczego wszystko jest takie złe.

Jak wiecie, od 2009 r. Cała branża gier w kraju jest poza prawem. Środek ograniczający ma zastosowanie zarówno do notowanych automatów do gier, jak i zakładów i kasyn. Kiedy Julia Tymoszenko była premierem Ukrainy, wyrzuciła hazard na „czarną” pracę. Budżet państwa stracił, według szacunków lokalnych ekspertów przemysłu, do 1 mld hrywien rocznych obciążeń podatkowych od podmiotów prawnych.

Chciałbym wierzyć, że „mroczne czasy” na Ukrainie, kiedy ze względu na jeden lub inny interes korporacyjny można było zniszczyć całą sferą biznesu jednym pociągnięciem pióra, nadal pozostawało w przeszłości. Skarbiec rozpaczliwie potrzebuje wpływów z podatków.A ci, którzy mają władzę, logicznie zwracają uwagę na biznes hazardowy. Według różnych szacunków, przed zakazem hazardu, łączny zysk firm-graczy w tej branży wynosił około 3–3,3 mld USD rocznie na Ukrainie. Rząd Tymoszenko kiedyś uzasadnił decyzję zakazującą branży hazardowej nie tylko populistycznej troski o moralny charakter młodego pokolenia, ale także radykalnego uchylania się od płacenia podatków. Według szacunków z końca ostatniej dekady, nie więcej niż 80-90 milionów dolarów rocznie otrzymywano z podatków od dolara „plus” miliarda operatorów. Teraz, jak wiecie, nic „nie kapie”.

Obecny premier Arsenij Jaceniuk wielokrotnie publicznie popierał legalizację biznesu hazardowego. Lobbyści z branży poprawnie złapali wektor ruchu. W ostatnich miesiącach można było zaobserwować, jak najwięksi gracze w tej branży (zwłaszcza bukmacherzy) zdecydowanie promowali przyjęcie nowego prawa sektorowego – że w roku podatkowym 2016 Ukraina weszła z hazardem „zmartwychwstałym”.

Ale im bliżej „odprysków szampana”, tym wyraźniej stało się, że jasne nadzieje bukmacherów na szybki pozytywny wynik można pozostawić. Legalizacja działalności hazardowej (a także zakładów) ma poważnych przeciwników. I nie liczą pieniędzy.Jak wiecie, przy kierownictwie Gabinetu Ministrów standard „opracowuje schematy” licznych „Reshals”, którzy działają w interesie niektórych grup finansowo-przemysłowych. Przedstawiciele branży loteryjnej z gigantycznymi budżetami na „własne” rozwiązanie problemów z urzędnikami na dowolnym poziomie mają tu duży ciężar korupcyjny. „Gracze loterii”, które sześć lat temu pani Timoshenko była jedyną osobą z całej społeczności hazardowej, nie umieścili na „liście stop” biznesu hazardowego, mają teraz super-zyski. Jeden z deputowanych Rady Najwyższej Ukrainy, z którym „ocena bukmacherów” mówiła „nie dla powietrza”, powiedział bezpośrednio, że legalnie pracować w kraju) ”.

Możliwości pieniężne lobby loterii są znacznie lepsze niż w przypadku zainteresowanych właścicieli zakładów bukmacherskich (nawet jeśli ci ostatni są gotowi „rzucić”, aby móc legalnie pracować w kraju)

Logicznym skutkiem braku jednego wektora pragnień było lekceważenie premiera Jaceniuka podczas międzynarodowej konferencji gier Game ON, która odbyła się w połowie października w Kijowie . Co ciekawe, wcześniej pierwsza osoba w rządzie została oficjalnie ogłoszona przez organizatorów jako główny mówca wydarzenia. Ale Jaceniuk na imprezie nie czekał. Nie było wyraźnych wyjaśnień ani od organizatorów, ani od służby prasowej premiera. Przedstawiciele renomowanych zagranicznych firm hazardowych, którzy przybyli do Kijowa, aby wziąć udział w forum, byli zniechęceni i rozczarowani.

„Arsenij był absolutnie nieopłacalny, by zabłysnąć na forum, które promuje legalizację igorki, rozumiesz to” – powiedział jeden z pracowników departamentu gabinetu ds. Relacji z mediami „Rating Bookmakers”. – Zaledwie tydzień po rozpoczęciu gry w kraju miały się odbyć wybory lokalne. Pojawienie się na imprezie z tak „śliskim” tematem dla Jaceniuka było równoznaczne z innym workiem błotnym od rywali politycznych. Jak on wspiera tych, którzy zarabiają pieniądze z hazardu. ”

Nie jest tajemnicą dla nikogo w branży, że po legislacyjnym „morderstwie” prawie wszyscy bukmacherzy działający w kraju po prostu zarejestrowali swoje licencje i teraz działają w innych jurysdykcjach (z reguły są to strefy morskie na Malcie, Gibraltarze, Curaçao itp. ). Nacisk kładziony jest na przyjmowanie zakładów od graczy online – oficjalnie pozostają stacje naziemne żadnego z największych graczy („Pari-Match”, „Maraton” , FavBet i inne) na Ukrainie.

Jak wspomnieliśmy na początku materiału, w walce o powrót do dziedziny prawa prawie wszyscy czołowi operatorzy zaczęli koncentrować się na maksymalnym rozgłosie. W czerwcu „Paris-Match” został sponsorem tytularnym ukraińskiej Premier League (UPL) – elitarnej ligi piłki nożnej w kraju. Kontrakt o wartości 43 mln hrywien (około 1,7 mln USD) został zawarty na kolejne dwa sezony. Podczas prezentacji nowego projektu dziennikarze mogli wreszcie zobaczyć właściciela kontrolnego pakietu w Paris-Match LLC, Eduarda Schwindlermana . Ten biznesmen jest osobą niepubliczną. Przeciwnik wywiadu i wszystkich mediów w ogóle, uważany jest za jednego z najbardziej szanowanych „szarych kardynałów” branży bukmacherskiej w post-ZSRR.

Właściciel „Pari-Match” Edward Schwindlerman – niezwykle rzadki gość przed obiektywami aparatuEduard Schwindlerman, właściciel Pari-Match, jest niezwykle rzadkim gościem przed obiektywami aparatu.
Przez lata obserwatorzy przypisywali Schwindlermana do partnerstwa biznesowego o niezwykle dwuznacznej reputacji na Ukrainie byłego szefa administracji prezydenckiej Wiktora Medvedczuka, a także braci Grzegorza i Igora Surkisa.Kijowski klub piłkarski Dynamo, którego prezesem jest ostatni, kilka lat temu grał już w koszulkach z logo innego sponsora-bukmachera – firmy Marathon. Ten ostatni, przy okazji, czuje się świetnie poza Ukrainą (gdzie został stworzony i rozwinięty). W ubiegłym roku, pod międzynarodową marką Marathonbet, firma otrzymała długo oczekiwaną licencję wydaną przez UK Gaming Commission. Teraz ten były ukraiński operator zyskuje prestiż na lokalnym rynku bukmacherskim, między innymi, zawierając umowy sponsorskie ze słynnymi klubami piłkarskimi (Liverpool, Middlesbrough, Tottenham itp.).

Pan Schwindlerman, pomimo własnej niechęci do „błyszczenia”, jest kojarzony przez profesjonalistów z branży gier nie tylko z publiczną spółką Paris-Match, ale także z grupą imigrantów z Ukrainy, którzy zostali aresztowani przez FBI w Nowym Jorku w 2013 r. I po roku zostali skazani na różne warunki pozbawienia wolności za organizowanie nielegalnych stawek zakładów i pranie pieniędzy. Jest to tak zwana „grupa Trincher-Golubchik”, na czele której stanęły dwie osoby ze stolicy Ukrainy – finansista Anatoly Golubchik i zawodowy pokerzysta Vadim Trincher. Każdy z nich został ostatecznie skazany przez amerykańską sprawiedliwość na pięć lat więzienia, które obecnie służy. Ponadto byli obywatele Kijowa skonfiskowali ponad 20 milionów dolarów w gotówce.Według FBI była to część „czarnej skrzynki”, którą tworzyli przestępcy, biorąc na bieżąco gigantyczne zakłady (co najmniej 100 tys. Dolarów za wynik) na wyniki niektórych wydarzeń sportowych, a także organizując potajemne turnieje pokerowe. Udział w tym ostatnim (niepotwierdzony) przypisywano wielu przedstawicielom hollywoodzkiej bohemy, w tym aktorom Leonardo DiCaprio, Benowi Affleckowi i innym „gwiazdom”.

Były Ukrainiec Anatolij Golubchik (drugi od lewej) uśmiechnięty podczas aresztowania przez agentów FBI w Nowym JorkuByły Ukrainiec Anatolij Golubchik (drugi od lewej) uśmiechnięty podczas aresztowania przez agentów FBI w Nowym Jorku
Praktycznie żadna legalna firma bukmacherska nie zaakceptuje takiej podejrzanie dużej kwoty. Dlatego też główni klienci Trincher-Golubchik, wielcy biznesmeni z Ukrainy, skłonni do ekscytacji i czasami poddani naturalnemu hazardowi, woleli działać za pośrednictwem „amerykańskich przyjaciół”. Ale, jak wiadomo w branży bukmacherskiej, pan Schwindlerman miał w ostatnich latach niezwykle napięte stosunki z Dude i Trincherem.

Oczywiście trudno jest obiektywnie ocenić rzeczywiste „schematy i powiązania” tej grupy ludzi z Ukrainy. Jednak według niepotwierdzonych doniesień wśród zamożnych klientów z Kijowa w ostatnich latach byli ludzie mediów. Koneserzy bukmacherów apelują do fanów, aby dokonywali ogromnych zakładów na sport tak znanych na Ukrainie biznesmenów jak skandaliczny handlarz gazem Aleksander Oniszczenko (Kadyrow) i były współwłaściciel banku „Forum” Leonid Juruszew.

Życie poza prawem
Zwykli gracze lokalni mogą tylko „czekać na pogodę nad morzem”. Chociaż gra w zakładach online i teraz nikt nie grzywny. Ukraina, sądząc po danych światowej firmy bukmacherskiej First Gaming (Rub90), ze wskaźnikiem 2,3% ogólnej liczby graczy, obecnie zajmuje 18. miejsce pod względem aktywności graczy wśród wszystkich krajów świata. W sąsiedniej Rosji, której populacja jest nieporównywalnie większa, obecność w globalnym ruchu jest niewiele wyższa – tylko 5,1%. Powodem jest, według ekspertów, brak możliwości, by Ukraińcy legalnie licytowali w punktach odbioru ziemi.

Plac Kontraktovaya jest sercem słynnego Kijowa Podil i bardzo żywym miejscem w stolicy Ukrainy. W pobliżu licznych punktów sprzedaży kawy „z tobą” i pieczenia można zobaczyć jasny kiosk z napisem „Power Lottery” („State Lottery”). W maju 2009 r. Loteria pozostała jedyną z całej branży hazardowej na Ukrainie, która nie podlegała gilotynie legislacyjnej.

Nie chcąc, aby ich nazwiska były słyszane w prasie, niektórzy przedstawiciele bukmacherów twierdzą, że wtedy wyżsi urzędnicy rządu Tymoszenko zostali pobudzeni finansowo przez biznesmenów z Rosji i po prostu wykonali rozkaz, niszcząc cały biznes hazardowy w ich kraju – od kasyn po bukmacherów. Chodzi o to, że sześć lat temu weszła w Federację Rosyjską własna ustawa federalna o zakazie hazardu, z wyjątkiem specjalnie wyznaczonych stref terytorialnych (zakłady nie zostały objęte).

„Gdyby jednocześnie utracić ogromny rynek – w końcu pozwolono by funkcjonować tylko kilka ściśle regulowanych lokalizacji gier – najwięksi rosyjscy operatorzy zbliżyliby się do rozwijających się konkurentów na Ukrainie, byłby to dla nich upadek”, podało źródło. – Dlatego znacznie taniej było przekupić ukraińskich urzędników. Ustawa „O zakazie działalności hazardowej” i całkowite wycofanie licencji przez ukraińskie Ministerstwo Finansów stały się kwestią techniczną. I bardzo szybko zamknięty. ”

Dużo taniej było przekupić ukraińskich urzędników.

Tymczasem korespondent „Rating Bookmakers” nie zawiódł spojrzeć w okno bardzo loterii (nie bukmachera, pamiętamy) kiosku w Kontraktovaya.

– Powiedz mi, czy możesz postawić na piłkę nożną?
– Tak, oczywiście.

Oznacza to, że oficjalnie zakazane zakłady bukmacherskie nadal generują przychody dla swoich właścicieli, którzy byli w stanie „negocjować” z urzędnikami zajmującymi wysokie stanowiska w rządzie. Teraz szukanie śladów systemów korupcji w lokalnym systemie zezwoleń jest złą rzeczą, która jest uznawana przez ekspertów próbujących uzyskać legalizację rynku zakładów. Irina Sergienko, dyrektor generalny Ogólnoukraińskiego Związku na rzecz Rozwoju Bukmacherstwa (EFSA), twierdzi, że bukmacherzy nie będą w stanie i nigdy nie będą konkurować z „graczami loterii”. Jednak według niej nie należy to do priorytetów branży. Dla branży gier hazardowych w kraju główną sprawą jest teraz oficjalne uznanie i równe warunki, w których możliwe jest konkurowanie z produktami oferowanymi klientom, a nie z „mięśniami” korupcji .

„Oczywiście, lobbując na rzecz monopolistycznej pozycji, oligopol loterii nie chce powrócić na rynek cywilizowany i wykorzystuje wszystkie metody, aby utrzymać swoją pozycję”, mówi Sergienko. W końcu według bukmacherów do dziesięciu operatorów zakładów, w tym z zagranicy, będzie mogło wejść na rynek ukraiński w ciągu jednego lub dwóch lat po legalizacji. Według FARC możemy mówić o kolejności liczb w regionie wynoszącej 1 mld UAH jako przyszłych rocznych dochodów budżetowych z legalnej działalności bukmacherskiej.

Podczas wspomnianej wcześniej konferencji Game ON w Kijowie „Ocena bukmacherów” była w stanie porozmawiać z gościem wydarzenia – Pontusem Lindvallem, dyrektorem generalnym skandynawskiego bukmachera Betssona. „Jak dotąd ukraiński rząd marnuje czas. Nasza firma jest bardzo zainteresowana rynkiem lokalnym, ma niezwykłe perspektywy. Ale nie widzę żadnych praktycznych kroków ze strony władz [w celu zalegalizowania hazardu ] ”- powiedział z żalem szef Betsson.

Nasza firma jest bardzo zainteresowana rynkiem lokalnym … Ale nie widzę żadnych praktycznych kroków ze strony władz

Tak więc obecna działalność ukraińskiego gabinetu ministrów w sprawie legalizacji hazardu jest całkiem możliwa do wyrażenia na jednym zdjęciu (patrz poniżej) . Mamy nadzieję, że przedstawiony na nim były trener reprezentacji Ukrainy, Oleg Błochin, wybaczy nam tak swobodną interpretację jego słynnego stosunku do krytyki …

Wiele znanych na rynku firm bukmacherskich z ZSRR rozpoczęło działalność na Ukrainie. Zaczęło się w większości w latach 90., kiedy przemysł był w stanie formacji, a jego przedstawiciele często udzielali wywiadów nie przedstawicielom mediów jako liderom opinii branżowych, ale funkcjonariuszom policji podczas przesłuchań. W tych trudnych latach na Ukrainie bukmacherzy wstali, a następnie rozpoczęli cywilizacyjną działalność gospodarczą na terytorium Rosji i innych krajów WNP.

„Pari-Match”
Firma bukmacherska pochodzi z Kijowa. Pierwszy punkt naziemny w stolicy Ukrainy otwarty w 1994 roku. W 2000 r. Uruchomiła własną stronę internetową, na której zaczęła przyjmować zakłady online. W przeszłości firma była bardzo zamkniętą strukturą, o której właścicielach nie było wiarygodnych informacji. Wcześniej pojawiło się wiele niepotwierdzonych plotek o prawdziwych właścicielach Paris-Match na rynku gier hazardowych, którym przypisywali między innymi niektórych przestępców z Ukrainy i Rosji, a także „posiadaczy” nielegalnego rynku gier hazardowych, takich jak osoby skazane w 2014 r. Przez Anatolija Golubchika w USA Vadim Trincher. Obecnie firma jest reprezentowana we wszystkich krajach WNP, gdzie bukmacher jest legalny. Szczególny nacisk kładzie się na Białoruś. W Rosji „Pari-Match” nie więcej niż 60 punktów naziemnych za otrzymywanie stawek.

„Maraton”
Firma rozpoczęła również działalność bukmacherską w 1997 r. W stolicy Ukrainy. W ciągu kilku lat Marathon rozpoczął masowy atak na rynek usług bukmacherskich w Rosji, Białorusi i Kazachstanie. Pod koniec ostatniej dekady firma miała globalne problemy – na Ukrainie jej działalność została zakazana na mocy nowego prawa, aw Rosji nie było możliwości przedłużenia licencji (w rezultacie Marathon całkowicie zamroził przyjmowanie stawek od klientów przez kilka miesięcy, powodując panikę). Ale firmie udało się przezwyciężyć kryzys, po czym radykalnie zmieniła swoje priorytety. Pod międzynarodową marką Marathonbet bukmacher aktywnie działa na najbardziej dochodowym rynku zakładów w Europie – w Wielkiej Brytanii. Zatrudniono w pełni brytyjskie kierownictwo, prowadzona jest agresywna polityka marketingowa. Firma skupiła się na promocji w segmencie internetowym, stopniowo zmniejszając liczbę punktów odbioru naziemnego do minimum. Jedyny właściciel Marathon (który jednak nigdy nie został potwierdzony), źródła w biznesie hazardowym nazywają Leonid Boury, całkowicie niepubliczny biznesmen, który od wielu lat mieszka poza CIS i nigdy nie udziela wywiadu.

Favbet
Pod swoją pierwotną nazwą „Favorite” firma rozpoczęła działalność na surowym rynku bukmacherskim na Ukrainie w 1999 roku. W 2001 r. Uruchomiła własną stronę internetową zakładów bukmacherskich. Obecnie działa na podstawie rosyjskiej, białoruskiej licencji, a także posiada licencję offshore Curaçao na otrzymywanie zakładów online. W 2013 r., Kiedy firma zawarła umowę sponsoringową z Futbolową Ligą Ukrainy, właściciel FavBet (pod tą marką bukmacher działa w Internecie) – ukraiński biznesmen Andrey Matyukha był reprezentowany na prezentacji projektu. Po tym pojedynczym „wejściu” na powierzchnię publiczną pan Matyukha ponownie wszedł w cień. Wiadomo tylko, że oprócz bukmachera ma w Kijowie i rozwiniętą działalność restauracyjną.