Czarna seria w zakładach bukmacherskich

Typujesz spotkania, analizujesz, sprawdzasz statystyki. Wykładasz pieniądze, oglądasz mecz, wygrywasz bądź przegrywasz pieniądze.

Idzie Ci dobrze. Bilans się zgadza, yield jest wysoki, skuteczność również. Utwierdzasz się w przekonaniu, że Twój styl gry jest odpowiednio do Ciebie dopasowany. W większości wypadków w serwisach dotyczących zakładów bukmacherskich królują wpisy na temat jak ogrywać bukmacherów, jak wygrywać. Oczywiście nie jest to złe. Osobiście uważam, że to bardzo dobry trend, gdyż skupia się poniekąd na rozwiązaniu największego problemu – jak wygrywać.

 

Dzisiejszy wpis jednak będzie opisywał zupełnie inne okoliczności – co robić, gdy mimo analiz ciągle przegrywasz? Działasz tak samo jak dotychczas lub z małymi modyfikacjami, a nie wiedzieć czemu spotkania nie wchodzą. W jednym meczu czerwona kartka, w drugim kontuzja kluczowego zawodnika, w trzecim drużyna gra na zwolnienie trenera (patrz mecz Valencia – Almeria. O tym fakcie dowiedziałem się po czasie). Bez względu na powody czy okoliczności skutkiem tego jest utrata znaczącego kapitału. Ten syndrom nazywa się syndromem czarnej serii.

Czarna seria jest serią kolejno nietrafionych typów. Skutkiem jest dość szybkie uszczuplenie kapitału (niekoniecznie bankructwo). Dotyczy to mnóstwa osób, każdy prędzej czy później trafi na taką serię (czy długą, czy krótką). Podam to na swoim przykładzie, bo właśnie w tym momencie przez to przechodzę.

Wiesz, że starasz się analizować wszystko co jest ważne w spotkaniu, a i tak przegrywasz – jak z tym walczyć?

  1. Najpopularniejszy sposób – przeczekać. Wiąże się to z emocjami oraz niepotrzebnymi próbami odegrania się na bukmacherach. Gracze chcąc często odrobić straty typują dalej “na siłę” często ponosząc druzgocącą klęskę. Jaka pauza jest najbardziej optymalna? W większości źródeł podawany jest okres od kilku dni do nawet dwóch tygodni. Sam wybierz jaki czas będzie dla Ciebie odpowiedni. Ważne jest byś w trakcie pauzy dał sobie spokój z ciągłym myśleniem o zdarzeniach piłkarskich.
  2. Powrót do typowania “na papierze” w czasie przerwy. Zamiast otwierać w przeglądarce serwis bukmacherski weź kartkę z długopisem i typuj na sucho. Jeśli zauważysz, że forma wraca (lub pech mija), wróć wtedy do typowania za pieniądze. Zaoszczędzisz mnóstwo pieniędzy.
  3. W trakcie selekcji typów przeanalizuj wszystkie dostępne informacje i zastanów się kilka razy czy chcesz dane zdarzenie wytypować. Nie zastanawiaj się wówczas nad wysokością kursów – trafione typy mają Cię podbudować.
  4. Za wszelką cenę unikaj metod szybkiego odkucia się – nie zmieniaj sposobu gry na cuda typu progresje, gra va banque, czy tasiemce. Chyba, że chcesz mieć piękne 0 (słownie: zero) na koncie u bukmachera.
  5. Jeśli to koniecznie – zmniejsz stawki na pojedynczy kupon. Jeśli znacząco przekraczasz dopuszczalną normę (1%-5% całego Bankrolla), to zdecydowanie to zrób. Straty będą wówczas zdecydowanie mniejsze.
Czarna seria dopada każdego gracza – grunt to nie tracić przy tym głowy. Ważne jest to, by zarządzać odpowiednio swoim kapitałem – wówczas ciągłe przegrane nie doprowadzą do bankructwa. Mając dalej środki na grę możesz do niej wrócić w każdej chwili. Jeśli natomiast emocje nad Tobą górują i zaczynasz typować na aferę, to się zastanów poważnie czy się do obstawiania nadajesz.
Życzę Ci mniejszych strat i kolejnych wygranych

Related Articles